Na zewnątrz było zimno i wilgotno, więc nasz gorący program przyszedł w sam raz.
Na scenie byli:
- Miro walczył z bólami głowy i śpiewał m.in. piosenkę o Kubie.
- Karo wróciła ze swoją gitarą, własnymi tekstami i mnóstwem scenicznego strachu.
- René Nitsche, tym razem nie z komedią, rozgryzł własne wiersze i teksty
- Oliver Kühne czytał własne teksty
- „THREE” był z nami po raz pierwszy i wykonywał własne piosenki
- Friedemann Ludwig po raz kolejny zajrzał do środka z nową piosenką
- Stefan Hasselmann śpiewał piosenki na gitarze
- Anja przyszła spontanicznie, zatańczyła oszałamiającą Tarantellę i dostała za to wiele aplauzu
Zdjęcia wykonała Orga.