Między latami ponownie funkcjonował na „etapie otwartym”. Scena była pełna, a widownia dobrze zapełniona. Tak to lubimy.
Były to:
- KheyLo jako baranek ofiarny z dyktafonem
- Maria znowu z własnymi piosenkami i mnóstwem scenicznego strachu
- Marius Rehwalt miał nowe wiersze i tekst
- Viktor wrócił ze starymi i nowymi piosenkami
- Nadine Müller zagrała irlandzki folklor
- Sophie Rutard wróciła na scenę z własnymi piosenkami
- Dominik Aleksander miał ze sobą dwa piękne teksty
- Tim Fröhlich wrócił z własnymi wierszami
- Christoball zaśpiewał własne piosenki
- Josephine Kunz spontanicznie przeczytała wiersz o swojej najlepszej przyjaciółce
- Julian Mann znów nas oczarował. Tym razem padał śnieg!
Dziękujemy publiczności za pozostanie do końca i późniejsze sprzątanie.